|
James Holston – za Res Publiką Nową
|
|
piątek, 18 lutego 2011 01:34 |
…żądania przeformułowania definicji obywatelstwa sprowadzały się do kwestii mieszkalnictwa, własności, robót hydraulicznych, przedszkoli, bezpieczeństwa i innych aspektów codziennego życia. Ich liderzy to „zwykli obywatele”, którzy skonstruowali nowe, duże miasto i stworzyli z niego polis, gdzie istnieje inny porządek obywatelskich form.
|
|
Więcej…
|
|
Aleksandra Binas
|
|
niedziela, 23 stycznia 2011 14:28 |
Wystawa "Formy Zamieszkiwania" jest bardzo dobra artystycznie. I chociaż nieustannie towarzyszyła mi myśl, że „w takiej przestrzeni nie ma dla mnie miejsca”, to po wyjściu z galerii poczułam determinację, żeby tego miejsca poszukać.
|
|
Więcej…
|
|
Richard Sennett
|
|
środa, 21 lipca 2010 11:02 |
|
Kiedyś ludzie przybywali do miasta w poszukiwaniu anonimowości, różnorodności i możliwości swobodnego spotykania innych. W miastach wspólnie znosiło się trudy życia i doświadczało solidarności. Dziś jednak miasto, podobnie jak miejsce pracy, ulega wpływowi nowego systemu elastycznego zatrudnienia. Grozi mu, że utraci cały swój powab, jeśli biznes i architektura zaczną dopasowywać się do bezosobowych standardów - pisał w Le Monde Diplomatique Richard Sennett, autor książki "Upadek człowieka publicznego".
|
|
Więcej…
|
|
Redakcja
|
|
czwartek, 01 lipca 2010 23:10 |
"Rodzi się nowy typ mieszczucha - taki, który nie tylko w mieście żyje, ale i ochoczo angażuje się w jego rozwój," - pisze tygodnik Polityka. Hasło "prawo do miasta" trafia na kolejny grunt. Polecamy tekst o aktywności ruchów miejskich na warszawskim Muranowie.
|
|
Więcej…
|
|
Kacper Pobłocki
|
|
wtorek, 06 kwietnia 2010 14:48 |
"Prawo do miasta" to znacznie więcej niż naprawa szkód wyrządzonych przez amerykański model urbanizacji – to instrument takiej przebudowy współczesnych aglomeracji, aby były przyjazne dla jak najszerszej rzeszy ludzi - pisze Kacper Pobłocki w wielkanocnym numerze Tygodnika Powszechnego.
|
|
Więcej…
|
|
Peter Marcuse
|
|
sobota, 27 marca 2010 07:43 |
|
Istnieje spora różnica między walką o poszczególne prawa (liczba mnoga) w miastach a „prawem do miasta” (liczba pojedyncza), między sposobami, na jakie idea prawa do miasta jest głoszona i stosowana przez poszczególne organizacje obywatelskie, a rozumieniem prawa do miasta tak, jak robił to francuski filozof Henri Lefebvre wtedy, gdy idea ta się rodziła.
|
|
Więcej…
|
|
Maciej Machajski
|
|
poniedziałek, 02 listopada 2009 14:54 |
|
Problem zawłaszczania przestrzeni publicznej przez prywatnych inwestorów (kierujących się prywatnym interesem i wspieranych przez miejskich decydentów) jak wiadomo ma zasięg ogólnopolski. W różnych miastach, ze względu na ich odrębne historie, zjawisko to przebiega nieco inaczej. O ile w Poznaniu głównym celem deweloperów stały się tereny zieleni, tak na przykład w Łodzi mieszkańcy zostają ograbiani z coraz to kolejnych placów czy ryneczków. Przestawiamy artykuł Aleksandry Hac (Gazeta Wyborcza Łódź, 2009-11-01) opisujący to zjawisko.
|
|
Więcej…
|
|
Kacper Pobłocki
|
|
sobota, 17 października 2009 10:46 |
|
Panuje przekonanie, że w Polsce istnieje tylko jedno złe miasto. Tymczasem złych miast jest w naszym kraju więcej. Można zaryzykować twierdzenie, że nie ma w Polsce ani jednego dobrego miasta. Jest tak dlatego, że oblicze naszych miast było dotychczas tworzone bez udziału mieszkańców. Zmieniają to obywatelskie ruchy miejskie, wyrastające w Polsce jak grzyby po neoliberalizmie - pisze Kacper Pobłocki w najnowszym numerze Le Monde Diplomatique.
|
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 2 |