| Amerykański Gotyk: Albert Kahn i upadek Detroit |
| Der Spiegel |
| piątek, 04 lutego 2011 |
|
Albert Kahn, syn niemieckich emigrantów, został odznaczony medalem za zasługi podczas II wojny światowej. Jego orężem były jednak nie czołgi, a ołówek i deska kreślarska. Jako architekt zasłynął tym, iż nikt nie budował szybciej, efektywniej i w bardziej ekonomiczny sposób niż on. Był nie tylko architektem współczesności ale i współczesnej wojny. Nie przypadkiem jego biuro znalazło się w Detroit, które u progu XX wieku stało się najważniejszym miastem przemysłowym świata, centrum kapitalizmu i przemysłu samochodowego. To tu Henry Ford zbudował swoją fabrykę w Highland Park i rozpoczął taśmową produkcję najbardziej pożądanego dobra konsumpcyjnego, Forda Model T. Masowa produkcja z Detroit była archetypem dla innych miast świata. Detroit stało się zaś największym dostawcą dla armii podczas II wojny światowej, czym zyskało miano „zbrojowni demokracji”. Wzrost miasta wydawał się nieunikniony, tak jak i sława jego głównego budowniczego, Alberta Kahna. Budowniczy fabryk Początek kariery Alberta Kahna datuje się na 1907 rok, gdy zlecono mu zaprojektowanie fabryki luksusowych aut dla Packard Motors. Zamiast skorzystać z tradycyjnych materiałów jak drewno i kamień, Kahn obrał sobie za budulec beton, który był nie tylko ognioodporny, ale także zezwalał na tworzenie dużych, wypełnionych światłem przestrzeni. Fabryki Forda były efektem perfekcyjnej symbiozy: słynny producent aut znalazł swojego idealnego budowniczego. Jego talent do wznoszenia fabryk szybciej niż ktokolwiek inny, wynikał ze sprytnej kombinacji wiedzy inżynierskiej i biznesowej organizacji – nie tak różnej od produkcji aut. Kahn przeszczepił zasady masowej produkcji na grunt architektury. Gdy tylko dostawał nowe zlecenie, nie tylko wprawiał w ruch prace kreślarskie, ale równocześnie szukał budowniczych i wyceniał wartość i ilość materiałów. Można powiedzieć, iż podobnie jak Ford w przemyśle samochodowym, Kahn wprowadził do budownictwa taśmową produkcję. Auto rzeźbi miasto Budowanie fabryk, dość nietypowe jak na architekta tamtych czasów zajęcie, nie zrujnowało reputacji Kahna. Wręcz przeciwnie. Architekt wzniósł 1000 budynków dla producentów samochodowych z Detroit, łącznie z trzydziestopiętrową siedzibą główną General Motors, która szybko stał się wizytówką miasta. Kahn i inni architekci XX wieku jak: Whitney Warren, Charles Wetmore, Daniel Burnham i Elsie Sardine korzystali z różnych stylów do dekorowania szczytów wieżowców. Dodawali do nich marmurowe kolumny, ekstrawaganckie ornamenty oraz pozłacane dachy. Kontrakt od Stalina Nawet przywódca Związku Radzieckiego był pod wrażeniem rozwoju Detroit. Stalin postrzegał w industrializacji szansę na eliminację zacofania swojego rolniczego narodu. Zaowocowało to kontraktem dla Kahna, który w dwa i pół roku wybudował ponad 500 fabryk dla „Słońca Narodów”. Jego pierwszym dziełem miała być stalingradzka fabryka traktorów „Feliks Dzierżyński”. Postawiona w latach 1929-1930 odegrała specjalną rolę w dziejach. To tu toczyła się słynna bitwa o Stalingrad i to tu nazistowskie Niemcy poniosły potężne straty będące punktem zwrotnym w dziejach wojny. Rozwój Detroit po wojnie był kontynuowany. W latach 50. XX wieku żyło w nim już prawie dwa miliony ludzi, którzy dzięki dobrym płacom przemysłu samochodowego mogli spełnić amerykański sen o posiadaniu domu na własność. Jednakże miasto samochodów przeżyło już swój szczyt rozwoju. Pierwsze tego sygnały pojawiły się już w latach 50. Amerykański rząd przerażony perspektywą ataku nuklearnego na ważne centra przemysłowe, zachęcał biznes do wyprowadzenia się poza duże miasta. Autostrady zostały dociągnięte na przedmieścia i do mniejszych osad. Zatrudnienie było zaś stopniowo redukowane wraz z rozwojem tych nowych centrów biznesowych. Exodus z Detroit Był to początek końca współczesnej metropolii. Pół wieku starczyło aby Detroit straciło milion mieszkańców, czyli połowę populacji. Wiele budynków – jak stacja kolejowa czy teatr –zostało porzuconych. Wraz z wyprowadzką ostatnich lokatorów bloków ogrzewanie i elektryczność były wyłączane. Woda przeciekała do budynków, mróz rozsadzał ściany i kolumny, a szyby pękały. W efekcie możemy dziś oglądać iście gotycką wizję upadku. Na podstawie: Solveig Grothe,"Albert Kahn and the Decline of Detroit", Der Spiegel Online, 21 stycznia 2011. Opracował: Edgar Drozdowski Polecamy również galerię zdjęć z Detroit autorstwa Yves Marchanda Romaina Meffre.
Dodaj do...
Poleć znajomemu
Komentarze (0)Zapisz się do kanału RRS tego komentarzaPokaż/Ukryj Komentarze Napisz komentarz |
| Poprawiony: piątek, 04 lutego 2011 11:11 |
Kanały RSS


