List do Marszałka Wielkopolskiego ws spotkania o lotniskach w Poznaniu
Stowarzyszenie My-Poznaniacy   
niedziela, 07 sierpnia 2011
b_250_150_16777215_0___images_stories_loga_logo_marszalka_zgrabniejsze.jpg

Wspólnie z mieszkańcami okolic bazy F16 na Krzesinach oraz lotniska na Ławicy przygotowujemy działania na rzecz strategicznych rozwiązań problemów, które oba lotnisko stanowią dla miasta i aglomeracji. Poprosiliśmy o spotkanie Marszałka Wielkopolskiego. Czekamy na odpowiedź na poniższy list.





Stowarzyszenie My-Poznaniacy
KRS 0000 305 396
                                                                                                                                                         Poznań, 21 lipca 2011 r.

                                                                    Pan MAREK WOŹNIAK
                                                                    Marszałek Województwa Wielkopolskiego


Szanowny Panie Marszałku,

Zwracamy się do Pana z prośbą o spotkanie w sprawie wpływu lotnisk Poznań-Ławica oraz Poznań-Krzesiny na miasto Poznań oraz całą aglomerację poznańską. Jako członkowie Stowarzyszenia My-Poznaniacy wielokrotnie spotykaliśmy się z mieszkańcami różnych dzielnic i osiedli Poznania, m.in. Grunwald, Baranowo, Smochowice, Świerczewo, Marlewo, ale także podpoznańskich miejscowości takich jak Przeźmierowo, Luboń, Kamionki, Kórnik, Robakowo. Wszyscy oni zgodnie potwierdzali negatywne oddziaływanie funkcjonowania lotnisk na miasto i aglomerację, oraz na jakość życia mieszkańców. Wszyscy oni uważają, że nadszedł czas, aby władze miejskie i samorządowe władze wojewódzkie wreszcie poważnie zajęły się tym problemem.

W bazie Poznań-Krzesiny, największej takiej w Europie środkowo-wschodniej, od jesieni 2006 r. stacjonują i operują z niej samoloty wielozadaniowe F16, obecnie w liczbie trzydziestu dwóch. Jest ona położona w granicach Poznania, w odległości tylko nieco ponad 7 km od Urzędu Miasta. Mimo że jako teren wojskowy podlega Ministerstwu Obrony Narodowej, jej wpływ na miasto jest znaczny i jej obecność nie może być ignorowana przez lokalne władze publiczne. Przez ostatnie lata obecność ta, coraz głośniej słyszalna, była niestety poza zainteresowaniem tych władz.

To, jak baza oddziałuje na miasto zostało w pewnym stopniu określone jedynie w zakresie poziomu hałasu generowanego przez samoloty. W przyjętym przez radę miasta Programie Walki z Hałasem, stwierdza się, że baza i samoloty F16 to największe źródło ponadnormatywnego hałasu w Poznaniu o najwyższym poziomie przekroczenia norm. Program stwierdza brak możliwości oddziaływania na ten hałas w celu zmniejszania go, poza drogą radykalną czyli wyprowadzeniem bazy i samolotów z Poznania.

Od dłuższego czasu ujawniają się rozliczne przesłanki do stwierdzenia, że baza na Krzesinach przynosi ogromne i wszechstronnie destrukcyjne oddziaływanie na całą aglomerację poznańską w krótszej i dłuższej perspektywie czasowej. Skutkiem upowszechniania się tego przeświadczenia, o którym obecnie nie sposób, z braku odpowiednich analiz stwierdzić, jak dalece jest słuszne, jest organizujący się społeczny protest, który w chwili obecnej znacznie wyszedł poza osiedle Marlewo położone niemal na końcu pasa startowego lotniska na Krzesinach. Obejmuje inne osiedla i dzielnice Poznania oraz okoliczne wsie, osiedla i miasta. Jednocześnie samorządy w Luboniu, Kórniku, Kamionkach i in., także rada miasta Poznania, angażują się w ten problem poprzez uchwalane stanowiska i wysyłane listy do władz centralnych. Największą rangę ma jednak to, co zrobi władza publiczna w Poznaniu.

Jest cały szereg pytań, dotyczących oddziaływania bazy na Poznań. Przede wszystkim jest to pytanie o obecny i przewidywany wpływ bazy na potencjał rozwoju gospodarczego i, szerzej, cywilizacyjnego aglomeracji poznańskiej. Co baza oznacza dla „marki Poznań”, PRu miasta, wpływu na inwestycje? Jaka jest skala globalnego osłabienia aktywności gospodarczej w mieście spowodowanego częściowym wyłączeniem ok. 25 tys. ha (dotychczas) poprzez strefy ograniczonego użytkowania?

Stawiane są również pytania dotyczące lotniska Ławica. Jak trasy przelotów nad miastem zarówno samolotów F16 jak i samolotów pasażerskich lądujących na Ławicy, ograniczają rozwój urbanistyczny miasta? Co oznacza rozbudowa lotniska Ławica dla okolicznych mieszkańców? Jak intensyfikacja lotów cywilnych wpłynie na jakość życia w mieście i jego rozwój? W najbliższych latach zapowiadany jest ponad dwukrotny wzrost liczby operacji lotniczych na Ławicy. W tym okresie port lotniczy zbliży się do maksymalnych możliwości obsługi pasażerów (nie prowadząc przy tym w istotny sposób odpraw towarowych). Możliwości rozwoju Ławicy w perspektywie długookresowej są ograniczone, a niestety już dziś wpływ działalności lotniska na jakość życia mieszkańców Poznania jest znaczny.

Uważamy, że czas rozpocząć debatę, która pozwoli na ocenę możliwości przeniesienia lotniska cywilnego w takie miejsce, które pozwoli na jego dalszy rozwój. F-16 zaś powinny zostać po prostu wyprowadzone z Poznania. Inaczej rozwój aglomeracji poznańskiej zostanie zablokowany na długie lata. Nie można do tego dopuścić – czas, aby władze przystąpiły do działania.

Dalsze odwlekanie momentu zmierzenia się władz z wyzwaniem, jakie dla rozwoju aglomeracji poznańskiej stanowią baza na Krzesinach oraz lotnisko cywilne Poznań-Ławica, jest już nie do zaakceptowania dla społeczności miasta i aglomeracji. Prosimy zatem o spotkanie w celu omówienia w/w problemów. Okolica połowy września br. wydaje się terminem optymalnym. Bardzo prosimy o potwierdzenie i zaproponowanie konkretnego terminu i godziny spotkania.

Szanowny Panie Marszałku,
jesteśmy w stałym kontakcie z przedstawicielami mieszkańców Baranowa, Przeźmierowa, Ławicy, Jeżyc i Grunwaldu, Smochowic, Świerczewa, Marlewa, Starołęki, Rataj, Kamionek, Lubonia, Kórnika i in. Uważamy, że przedstawiciele społeczności, które stale doświadczają znacznego oddziaływania jednego lub drugiego lotniska, powinny wziąć udział w tym spotkaniu, dlatego ze swojej strony zobowiązujemy się do koordynacji zaproszeń w porozumieniu z Panem Marszałkiem.


Z wyrazami szacunku

Za zarząd Stowarzyszenia My-Poznaniacy

Andrzej Białas, prezes                       
Lech Mergler, sekretarz

Komentarze (7)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze
A mi to nie przeszkadza
Mieszkam od urodzenia obok tej bazy i w cale mi to nie przeszkadza. To ludzie, którzy dopiero od niedawna tam mieszkają maja problem. Ktoś kto mieszka tam 15 lat nie walczy w sadzie o odszkodowania bo mu nie zależy.
To przyzwyczajenie do hałasu i latających nad głową samolotów.
Trzeba było się niebudować kolo bazy, która istnieje kilkadziesiąt lat.
Łukasz , 05 wrzesień 2011
...
Drodzy Panowie (o dziwo Panie się nie udzielają w tym jakże frapującym temacie!),

Moim zdaniem istnieje kilka kwestii krytycznych:
1. Sposób (lub tegoż brak, to kwestia sporna) średnio- i długoterminowego planowania inwestycji strategicznych na terenie zarówno Miasta Poznania jak i, w mniejszym lub większym stopniu, całego województwa - dość marne jakościowo plany zagospodarowania, jeżeli w ogóle się pojawiają, to zostają zmiecione pod dywan przy pierwszej lepszej okazji do pseudo-marketingu (vide: EURO 2012), tudzież zostają z nami jako wynik kompromisu pomiędzy sprzecznymi często formami autopromocji włodarzy. Problemem jest kto rządzi w naszym imieniu i jak my ich rozliczamy.
2. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, Panowie - jako wynik nieudolnego zarządzania, Ławica będzie uprzykrzać życie okolicznym mieszkańcom przez następnych kilka (-naście?) lat. Ponieważ ewentualne przeniesienie lotniska jest nie tylko tematem społecznie gorącym, ale również inwestycją wymagającą wysokich nakładów (nie tylko finansowych), wielowątkową (myślmy o architekturze samego terminalu, siatce połączeń - nie tylko tych do Poznania, wymiarze środowiskowym czy też aspektach czysto technicznych takich jak opinia wojska-właściciela Krzesin, ewentualne trasy przelotu czy wpływ przenosin na przesunięcia ekonomiczne w obrębie miasta), bardzo ważne jest rozpoczęcie konstruktywnej debaty i swojego rodzaju "wymuszenie" odpowiedzialnego traktowania tej sprawy przez władze.
3. Łudzenie się, iż POZ w obecnej formie ma szansę na przetrwanie pomiędzy WAW, WRO i BBI jest chyba gorsze od wiary w istoty nadprzyrodzone. Nawet jeżeli założymy, iż ani ruch pasażerski, ani towarowy nie będą się dalej rozwijać (pomijam element myślenia magicznego w taki sformułowaniu), to położenie lotniska nie jest optymalne pod względem bezpieczeństwa miasta (lotniska w których przylot jest na kierunku wschód, a odlot na zachód, ZAWSZE, są zaprawdę ewenementem na skalę światową!). Zresztą podobne, bardzo praktyczne, problemy mnożą się i troją.

Przyszłość poznańskiego lotniska jest sztandarowym przykładem niekompetencji planistycznej i wykonawczej władz regionu. Proszę o dalsze wieści nt. postulowanego spotkania z P. Woźniakiem, a w szczególności czy będzie to spotkanie otwarte - kwestia jest istotna z punktu widzenia całej aglomeracji.

Pozdrawiam.
M. Fąs , 24 sierpień 2011
cyniczne władze
Wyjątkowo cynicznie zachowały się władze administracyjne województwa. Perfidnie wykorzystały przepisy związane z organizacją piłkarskich mistrzostw i wydały pozwolenia na budowę wbrew obowiązującym planom zagospodarowania i innym przepisom ochronnym, wprowadzając w strefy zamieszkania tak szkodliwe inwestycje. To skandal, który obciąży władze, a społeczeństwo naraża na ogromne zbędne koszty, zmarnotrawione pieniądze.
kamil , 13 sierpień 2011
Rekapitulacja
Szanowny Panie,

Przepraszam, jeśli moją wypowiedź odczuł Pan, jako atak personalny. Chciałem sobie raczej pokpić z idei przez Pana zaproponowanej - "pospiesznych zmian w odniesieniu do poważnych inwestycji".

Wracając do meritum:
2. Nie sądzę, by połączenie Ławicy z linią kolejową na Rokietnicę było jakoś bardzo dookoła. Zresztą kolej, to nie jedyny pomysł na szybkie połączenie centrum z Ławicą.
3. Takie inwestycje są niestety dość drogie. Pomijając kwestie samego połączenia z centrum, w grę wchodziłoby zapewne budowa terminala na lotnisku w Krzesiniach. Tylko to, to kwoty rzędu parędziesięciu milionów.
4. Nie możnaby. Decyzja odnośnie EURO to była decyzja, którą podejmowano 5-10lat temu. Wtedy był czas na to, by proponować alternatywne możliwości inwestowania. Stety albo niestety wygrała koncepcja EURO. Dziś miasto jest uwikłane w różne umowy, więc rezygnacja z tej inwestycji może być dość kosztowna, nie mówiąc już o uszczerbku na wizerunku. Mądrzy i zapobiegliwi wrocławianie albo mieli więcej szcześcia albo wydali więcej pieniędzy na ekspertyzy. Ja dla odmiany ostatnio czytałem w fakcie, że Grobelny i jego ekipa jest be i fe, bo wydaje pieniądze na badania i ekspertyzy, a na tapecie była akurat ta, że poznaniacy z budżetu najbardziej okroiliby właśnie wydatki na ekspertyzy. Czyli niestety dominuje przekonanie, że urzędnicy są ekspertami w dowolnej dziedzinie. Życie pokazuje, że tak nie jest - nie tylko w Poznaniu zresztą. Tak czy inaczej, dziś jest etap wydawania pieniędzy na EURO, potem będzie EURO, a dopiero potem będą podsumowania, jakie wyszło z tego saldo.
5. Nie należę do żadnej partii, w tym do PiSu. Obca jest mi prezentowana przez całkiem sporo osób postawa "niemce i ruskie mnie biją na zmianę". Swoją drogą kibole wydają się być mocno przereklamowani obecnie. Za rzadko o tych wielkich zadymach słychać, szczególnie poza stadionem, jak miałoby to wynikać z liczby meczy rozgrywanych na co dzień na świecie.
6. Cieszę się, że zgadzamy się co do tego punktu. Rozumiem, że polscy lotnicy (działający nomen omen w strukturach NATO, które to też ma swoje cele i interweniuje w różnych miejscach na świecie) przedstawili już swoje stanowisko, z którego wynika, że mogą stacjonować gdzie bądź i obronność Polski się nie zmniejszy. A tezy te zostały potwierdzone przez grono niezależnych ekspertów. Jeśli jednakże nie mieli szans na wypowiedź, to bardzo mi przykro, ale przynajmniej jeden podmiot zainteresownay nie zabrał głosu w debacie, więc może nie warto jej jeszcze kończyć konkluzjami. Nadmieniam, że jestem nie tylko mieszkańcem Poznania (nomen omen trochę narażonym na hałas z Krzesiń), ale jestem też Polakiem, więc oprócz tego, że chciałbym, żeby Poznań był fajnym miejscem do pracy i zamieszkania, to chciałbym też, by w ogólności Polska była fajnym krajem do pracy i zamieszkania. Stąd interesują mnie też takie kwestie, jak odpowiedni poziom obronności kraju.

Pozdrawiam serdecznie.
lolek , 12 sierpień 2011
Odpowiedź
Ja napisałem co myślę, a Pan ze mnie kpi. Po takiej reakcji przychodzi mi na myśl smutna prawda: dopóki w tym kraju ludzie nie nauczą się poważnie ze sobą rozmawiać, nic nie da się zrobić, bo motorem napędowym działania ludzi obecnych w życiu publicznym, lub nawet zabierającym głos w sprawach publicznych, jak Pan, jest wyśmianie osoby o innych poglądach, wydrwienie przeciwnika. A oto moja odpowiedź.
1. Oczywiście, że debata jest potrzebna, ale ta sprawa od dawna była omawiana, i jeśli się nie mylę, "My-Poznaniacy" od dawna chcieli doprowadzić do wyprowadzenia wojska z Krzesin, a były też plany przeniesienia tam lotniska z Ławic. Mój głos nie jest więc niczym nowym, tylko poparciem zaistniałego pomysłu.
2. Lotnisko na Ławicy leży w obrębie miasta i nie ma możliwości rozwoju, ani wybudowania prostego, szybkiego, kolejowego połączenia ze śródmieściem, chyba że drogą okrężną. A to są warunki działania nowoczesnego lotniska, jakie znamy z np. z Wiednia lub choćby Berlina, i jakie niedługo będzie w Warszawie (buduje się kolej na Okęcie).
3. W Krzesinach jest przecież lotnisko, i jest tam linia kolejowa, która może zapewnić szybki dojazd do Poznania. Oczywiście dostosowanie będzie kosztować, i choć nie znam się na szczegółach, sądzę, że nie będzie to tak kosztowne, jak Pan pisze.
4. Jasne, że bez pieniędzy się nie obędzie, ale żeby coś mieć, trzeba wydać. Tymczasem miasto wiele wydaje niepotrzebnie, np. ostatnio czytałem w "Głosie", że na stadion poszły kolejne 33 mln, i to podobno na takie wydatki, na które mądrzy i zapobiegliwi wrocławianie nie musieli pieniędzy wydawać. Zakładając, że wyliczył Pan te "parędziesiąt milionów", sporo z tego można by przeznaczyć na bardziej przyszłościową i zyskowną inwestycję.
5. Pana uwaga "by żołnierze mogli bronić naszego kraju przed najazdami" zabrzmiała mi zupełnie jak kampania PiS-u. Jakich najazdów Pan się obawia? Niemieckiego? Mają dosyć problemów z byłym NRD. Rosyjskiego? Przecież nie są w stanie zagospodarować tego, co mają, przepięknej, wyludniającej się Syberii i Kraju Nadmorskiego, który powoli zaludnia się Chińczykami. Szwedzkiego? Przecież od dawna nie prowadzą wojen, mają inne pomysły na zamożność. To samo nasz trzeci zaborca - Austria. Jeśli mamy się czego obawiać, to terroryzmu lub zadym, jakie urządzają nam kibole na stadionach, na które marnotrawi się publiczne pieniądze, lub tego, co ostatnio dzieje się w Anglii. A przed tym nie uchronią nas myśliwce z Krzesin.
6. Zgadzam się jednak, że lotnisko wojskowe powinno być, by zapewnić krajowi bezpieczeństwo, ale nie na granicy wielkiego miasta, miejsc na lotnisko w Polsce nie brakuje.
7. Zgadzam się z Panem, że "sensowne rozwiązanie kwestii lotnisk może bardzo przysłużyć się Poznaniowi".
Na zakończenie, odpowiedziałem Panu na wszystko rzeczowo i spokojnie, choć zaręczam Panu, że mógłbym, jak Pan.
S.Jankowski , 11 sierpień 2011
i S. Jankowski za to zapłaci?
Rozumiem, że jest Pan za to gotów w każdej chwili z miejsca zapłacić dowolnie dużą kwotę, a będzie duża, więc radzę trzymać w rezerwie te parędziesiąt milionów - tak na dobry początek :-). Debata jest potrzebna, pospieszne działania zazwyczaj kończą się zmarnowaniem pieniędzy i kiepskimi rozwiązaniami - szczególnie w tak skomplikowanych zagadnieniach. W końcu należy pamiętać, że lotnisko w Krzesinach jest po to, by żołnierze mogli bronić naszego kraju przed najazdami. Samo wywalenie ich gdzie bądź może utrudnić im sprawę i tylko przenieść problem - "niech inni mieszkańcy Polski się męczą, a co". Warto też mieć na uwadze, że modernizacja lotniska jest zazwyczaj tańsza od budowy nowego, a pieniędze to nie jest dobro występujące w nieskończonej ilości. Oczywiście nie ma rzeczy niemożliwych, a sensowne rozwiązanie kwestii lotnisk może bardzo przysłużyć się Poznaniowi.
lolek , 10 sierpień 2011
Powodzenia
Choć nie jestem bezpośrednio narażony, gorąco popieram. Szkoda czasu na "debatę", tu nie ma nad czym rozprawiać. F 16 wraz z lotniskiem wojskowym poza miasto, lotnisko z Ławicy na ich miejsce; połączenie kolejowe ze śródmieściem. To jedyna szansa, by Poznań mógł w przyszłości nie stracić ruchu lotniczego na rzecz Berlina i być w miarę nowoczesnym miastem, a nie pospolitym łataczem dziur, godnym byle nędznej mieściny. Trzeba się spieszyć, bo nowe lotnisko w Berlinie będzie niedługo gotowe.
S.Jankowski , 09 sierpień 2011

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar

busy
Poprawiony: niedziela, 07 sierpnia 2011 23:26