Kto zatrzyma drogowych bandytów?
Maciej Roszak   
wtorek, 15 listopada 2011
b_250_150_16777215_0___images_stories_Komunikacja_bmw11.jpg


Ponad rok temu bardzo młody kierowca pędzący bardzo starym BMW zabił dziewczynę jadącą rowerem po Moście Dworcowym. Kilka dni temu znowu bardzo młody kierowca, stare bmw i dwie ofiary śmiertelne…. Publikujemy reakcję czytelnika.




Od kilku lat obserwujemy coraz większe zdziczenie obyczajów kierowców na naszych ulicach. Spacerując ulicami Jeżyc czuję się, jakbym chodził poboczem autostrady. Jest spora grupa kierowców, którzy za nic mają innych uczestników ruchu, pieszych i prawo. Pędzą na złamanie karku, nie zwalniając przed przejściami dla pieszych, przejeżdżając skrzyżowania na czerwonym świetle, wymuszając pierwszeństwo, czy niemalże ocierając się o wyprzedzanych rowerzystów.

Kierowcy ci, to potencjalni mordercy. Są praktycznie bezkarni i każdego dnia jeszcze bardziej upewniają się w tym przeświadczeniu. Sprawca tragicznego wypadku przy ul. Nad Wierzbakiem należał właśnie do tej grupy. Jego znajomi wypisują teraz na forach internetowych, zwracając się do oburzonych ludzi: „Nie osądzajcie go, przecież każdy mógł być na jego miejscu. To był nieszczęśliwy wypadek. Chłopak też zmarnował sobie życie” itp.
b_250_150_16777215_0___images_stories_Komunikacja_bmw55.jpg
Niestety, to nie był tylko wypadek. Sprawca śmierci dwóch niewinnych ludzi od dłuższego czasu terroryzował mieszkańców Jeżyc i innych dzielnic Poznania. Wielu widziało to białe BMW, jak rozjeżdżało alejki w Parku Sołackim, dudniło głośną muzyką nad Jeziorem Rusałka (2 znaki zakazu wjazdu!), gnało ulicami nie zważając na ograniczenia prędkości. Może również wśród czytelników znajdą się ci, którzy umykali przed nim w ostatniej chwili, przechodząc po pasach na drugą stronę ulicy.

Codziennie widzę na ulicach Poznania takich kierowców-bandytów. I myślę, że już najwyższy czas przestać ich tolerować. Od lat nie widziałem w mojej okolicy patrolu policji mierzącego prędkość. Aleja Wielkopolska, ulica Kościelna, Jeżycka, Poznańska zamieniły się w tym czasie w drogi szybkiego ruchu. Strach chodzić po chodniku, strach przechodzić po pasach. Codziennie słyszę narzekania, szczególnie ludzi starszych, którzy już nie mają tyle sprawności, by żwawo przeskoczyć na drugą stronę, zanim rozpędzony samochód przeleci przez pasy.

Czy wobec ignorancji władz, które nie poczuwają się do odpowiedzialności za nasze bezpieczeństwo, powinniśmy wziąć sprawy we własne ręce? Gdyby ktoś w porę powstrzymał, po jednym z wcześniejszych ekscesów, kierowcę białego BMW, nie doszło by do czwartkowej tragedii Nad Wierzbakiem.


b_250_150_16777215_0___images_stories_Ludzie_maciej_roszak.jpg





Maciej Roszak






Foto:
Kierowca tego samochodu zabił w ubiegły czwartek 2 osoby stojące na chodniku przy ul. Nad Wierzbakiem. Tutaj podczas rajdu alejkami Parku Sołackiego kilka tygodni przed wypadkiem.

Komentarze (5)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze
...
Przynajmniej w jednym przypadku zgłoszono policji rajdy tego samochodu po Parku Sołackim. A gdybym miał zgłaszać wszystkich kierowców drastycznie przekraczajacych prędkość, to nie starczyło by na to mojego czasu.
autor , 16 listopad 2011
prosba o zainstalowanie radaru na ul. Nad Wierzbakiem
Na wielu forach pojawil sie pomysl zainstalowania fotoradaru na feralnym odcinku ul. Nad Wierzbakiem. Ze wzgledu na notoryczne tu przekraczanie dozwolonej szybkosci bylaby to efektywna forma interwencji. Czy Rada Osiedla Solacz moze sie zajac tym wnioskiem?
Antek , 16 listopad 2011
Cóż
Podzielam w 100%.
Jan , 15 listopad 2011
Buraki Mogą Wszystko
Od lat obserwuję to zjawisko. I chyba nie ma jednej, skutecznej recepty. W pierwszej kolejności trzeba popracować nad tym, żeby ludzie nie bali się zgłaszać takich przypadków odpowiednim instytucjom. Druga rzecz: to skuteczność takich "interwencji". Jeśli taka osoba czuje się bezkarna, to niestety, możemy sobie pisać i lamentować. To nic nie zmieni. No i na koniec, to co wydaje się najtrudniejsze: walka z obojętnością. Ludzie nie reagują, bo wydaje im się, że ich to nie dotyczy, boją się agresji ze strony takich "buraków", nie wierzą w to, że to cokolwiek zmieni.
Dariusz , 15 listopad 2011
...
Rozumiem, że Autor artykułu zgłaszał na Policję lub SM fakt, że auto: "rozjeżdżało alejki w Parku Sołackim, dudniło głośną muzyką nad Jeziorem Rusałka (2 znaki zakazu wjazdu!), gnało ulicami nie zważając na ograniczenia prędkości."?
Bo rozumiem, że to nie jest próba zyskania medialnej popularności kosztem strasznego wypadku?
Wprawdzie nic to już nie zmieni, ale może to zaniechanie odpowiednich służb miało po części wpływ na tragedię? SM i Policja archiwizuje wszystkie zgłoszenie, więc proszę użyć swojego autorytetu i mediów, aby sprawdzić, co dokładnie zrobiono z niepokojącymi sygnałami. Albo zaprzestać uprawiania działalności literackiej już po fakcie...
Paw , 15 listopad 2011

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar

busy
Poprawiony: wtorek, 15 listopada 2011 03:01