Po Kongresie – Otwarte Forum Kultury
Agnieszka Ziółkowska   
wtorek, 27 grudnia 2011
b_250_150_16777215_0___images_stories_nasze_tematy_kultura_kultura.jpg


Był Sztab Antykryzysowy, był Poznański Kongres Kultury, a teraz czas na Otwarte Forum Kultury – prawdziwe obywatelskie, demokratyczne, pospolite ruszenie ludzi kultury!





Od 8 grudnia ub. roku minął już ponad rok. Wtedy to ludzie kultury ze wszystkich środowisk i instytucji (początkowo 130 sygnatariuszy), niekiedy skłóceni ze sobą i rywalizujący o miejskie środki, wspólnie powołali „Sztab antykryzysowy na rzecz poznańskiej kultury“. Za symptomy złego jej stanu uznali nie tylko kompromitującą porażkę w staraniach o tytuł ESK 2016, albo skandal polegający na potraktowaniu Ewy Wójciak, dyrektorki Teatru Ósmego Dnia przez wiceprezydenta Hinca jak uczniaka i podwładnego.

Po co był ten anty-Sztab?

Sztab chciał się zająć problemami systemowymi zarządzania poznańską kulturą, wizją rozwoju kultury brakującej w strategii rozwoju miasta, marginalizacją roli środowisk twórczych w kształtowaniu polityki kulturalnej Poznania, a także mechanizmami finansowania oraz ewaluacji działalności kulturalnej, czy brakami w zakresie infrastruktury kultury.

Sztab wyznaczył sobie ambitny cel: wypracowanie nowego modelu zarządzania kulturą w Poznaniu. W tym celu Sztab powołał sześć grup roboczych:
1. Partycypacja obywatelska w zarządzaniu kulturą. 2. Publiczna instytucja kultury i współpraca międzysektorowa. 3. Ocena jakościowa oraz ewaluacja działalności kulturalnej. 4. Kultura jako element promocji miasta oraz promocja kultury. 5. Infrastruktura kultury. 6. Edukacja kulturalna i uczestnictwo w kulturze.

Kulminacją rocznej pracy był Poznański Kongresu Kultury, obradujący 1-3 grudnia 2011 r. Przedstawiono na nim rekomendacje każdej z grup roboczych oraz zaproponowano kalendarz wprowadzania postulowanych zmian w życie. Sztab oficjalnie rozwiązał się 8 grudnia, na konferencji podsumowującej jego roczne działania oraz Kongres. Zapowiedziano wtedy pierwsze spotkanie Otwartego Forum Kultury, które odbyło się w sobotę, 17 grudnia w Galerii Miejskiej Arsenał. Spotkanie było burzliwe, pełne pozytywnych wniosków i postulatów i oznacza nową kartę w bojach o poznańską kulturę.
b_250_150_16777215_0___images_stories_logo_antykryzysowe.jpg
Sztab i jego krytycy

Same działania Sztabu, przebieg Kongresu i propozycja powstania Otwartego Forum Kultury wzbudziły wcześniej burzliwe dyskusje. Krytycznie wypowiadali się m.in. Mikołaj Iwański i Rafał Jakubowicz  oraz Joanna Erbel. Już początkom działalności Sztabu towarzyszyły spore wątpliwości i liczne głosy krytyczne. Idea „grubej kreski“ i wspólnej pracy u podstaw poprzez włączenie do Sztabu również beneficjentów politycznego establishmentu, chociażby tych dyrektorów, którzy podpisali niesławną „hincową lojalkę“ od początku wzbudzała kontrowersje. Ewa Wójciak mówiła, że nie należy mylić dobrej woli z hipokryzją i podkreślała potrzebę samokrytycznych słów, by przedsięwzięcie zaowocowało prawdziwymi zmianami. Czy w ciągu roku pojawiły się owe głosy samokrytyczne, rachunek sumienia dyrektorów i rozliczenie z przeszłością? Nie.

Joanna Erbel argumentowała, że Sztab głównie bronił swojego Raportu, a na Kongresie zabrakło refleksji nad włączeniem grup wykluczonych do aktywnego uczestnictwa w kulturze, oraz nad innymi aspektami społecznego funkcjonowania kultury, również w kontekście działań na rzecz rewitalizacji miasta. Zaś Iwański i Jakubowicz wytykali Kongresowi ekspercką nowomowę, niezbyt zrozumiałą, używaną po to, by unikać społecznego kontekstu i nie narażać się władzom. Trzeba tu jednak zwrócić uwagę, że stosowana nomenklatura brała się z licznych odniesień do prawa, przywoływanych ustaw z właściwym im językiem, bez czego trudno b_250_150_16777215_0___images_stories_nasze_tematy_kultura_kongres_kultury.jpgumiejscawiać różne elementy polityki kulturalnej w realnym kontekście instytucjonalnym.

Grzechy powszednie...?

Kolejne napięcia wywołało przyjęcie przez Sztab od władz miasta 200 tys. zł na zorganizowanie Kongresu. Pojawiły się pytania, czy nie jest to legitymizacja działań Urzędu Miasta...? Podobnie źle odebrano brak reakcji i protestu ze strony Sztabu na powtórną nominację Sławomira Hinca na stanowisko zastępcy prezydenta Poznania ds kultury. Sztab uznał, że nie chodzi o zmiany personalne tylko strukturalne. Czy jednak bez nich jest w ogóle możliwe wdrożenie zmian strukturalnych? Zdania były podzielone, ale Sztab jako taki nie wypowiedział się w tej sprawie, co uważam za istotny błąd polityczny. Podobnie jak i nie wypowiadał się w innych ważnych, bieżących kwestiach dotyczących kultury w Poznaniu.  Dlaczego? Próbował wyjaśnić to Andrzej Maszewski na pierwszym spotkaniu Otwartego Forum Kultury: „Brak mobilności Sztabu, jego milczenie wobec ważnych spraw bieżących był naszą główną słabością. Przed zabieraniem głosu powstrzymywały nas kwestie proceduralne, które okazały się de facto paraliżujące, co powodowało, że zamiast krytycznej wypowiedzi, ze strony Sztabu nie było żadnej reakcji.”. Dlatego otwarta i demokratyczna formuła Otwartego Forum Kultury ma sprzyjać unikaniu takiego paraliżu w przyszłości.

Inne głosy krytyczne przyniosły opinie, że część pieniędzy źle wydano na badania, które nie wniosły nic nowego (choć ekspertyza ma inną rangę niż zdroworozsądkowa intuicja); że postulowane zmiany są zbyt zachowawcze (ale czy ich pragmatyzm nie umożliwi realizacji obecnych realiach?); że wypracowany model jest zbyt ekspercko-dyrektorski – przyjazny dla kolegów i znajomych z uniwersyteckiej ławy; że nie ma mowy o prawdziwym uspołecznieniu procesów zarządzania; że z pola widzenia i zainteresowania Sztabu zniknęli odbiorcy kultury, najważniejsi w tym wszystkim.

Zrobilibyście to sami lepiej?

Marcin Maćkiewicz, jeden z inicjatorów Sztabu, podsumował jego dorobek tak: „Sztab był tak niedoskonały jak osoby, które zechciały się w niego zaangażować. Mógł każdy. I każdy mógł wpłynąć zarówno na język jak i treść rekomendacji. Nie każdy chciał. To także idea i praktyka partycypacji.” Cały organizacyjno-merytoryczny ciężar oraz niezbyt efektowna, ale efektywna praca nad wypracowywaniem rekomendacji w grupach roboczych została wykonana przez grupę kilkudziesięciu, lub tylko kilkunastu osób – nie przez ogół wszystkich 160 sygnatariuszy Sztabu. Całą tę pracę charakteryzowała przejrzystość, transparentność i otwartość oraz demokratyczne zasady decydowania na comiesięcznych walnych zebraniach. A rekomendacje każdy mógł konsultować w trakcie spotkań – strona internetowa Sztabu pokazuje, że wersje tych dokumentów przed i po konsultacjach były różne, więc nie były to konsultacje fasadowe.
b_250_150_16777215_0___images_stories_nasze_tematy_kultura_forum_kultury_sala.jpg
Dla demokracji uczestniczącej ważne jest budowanie więzi między ludźmi, budowanie wspólnoty. W tym kontekście najważniejszym osiągnięciem Sztabu i Kongresu wydaje mi się integracja najszerzej rozumianego środowiska: połączenie wysiłków ludzi z różnych kręgów kulturalnych i artystycznych i spoza nich, włączenie do dyskusji i współpracy pracowników akademickich, oraz osób zajmujących się kulturą komercyjnie. Arsenał wypełniony podczas pierwszego Forum Kultury jest dowodem, że zrąb takiej wspólnoty udało się stworzyć.

Forum czy Rada?

Jednym z głównych tematów poruszanych w przedświąteczną sobotę była kwestia powołania bądź nie Obywatelskiej Rady Kultury, która miałaby stanowić reprezentację Forum. A. Maszewski ostrzegał, że jeśli ORK miałaby być kolejną wyłonioną elitą, która dzięki temu, że będzie w dialogu z władzą, mogłaby załatwiać swoje sprawy lepiej, to byłaby to klęska. Podkreślał, że demokratyczny wybór, co najmniej kwartalne raporty z działalności Rady przed całym Forum oraz kadencyjność i rotacyjność Rady o zróżnicowanym składzie, byłyby warunkiem powstania takiego ciała. Według niego Rada powinna zabierać głos w strategicznych, ale b_250_150_16777215_0___images_stories_nasze_tematy_kultura_maszewski.jpgprzede wszystkim w bieżących kwestiach, jak np. MDK, budżet, czy też powołanie Biura Festiwalowego. Z kolei były radny miejski i szef komisji kultury, historyk sztuki Janusz Pazder przekonywał, że głównym zadaniem Rady powinno być animowanie społecznych form konsultowania decyzji miasta oraz żądanie pełnego dostępu do informacji. Jego odpowiedź na pytanie, które padło w dyskusji – o to, jaką siłę i przełożenie na radę i prezydenta będzie mieć OFK bądź ORK: „tyle będziemy znaczyć, taki wpływ na politykę kulturalną miasta będziemy mieć, jaki wywalczymy własną aktywnością” – wywołała aplauz wśród uczestników spotkania.

W tym miejscu padła propozycja, żeby w zorganizowany sposób, w ramach Forum i Rady wspólnie z miastem przepracować postulaty Kongresu, zaś Maćkiewicz zgłosił wniosek, by Forum na początek zorganizowało spotkanie, na którym prezydent mógłby wywiązać się z obietnicy ustostunkowania się do rekomendacji Kongresu. Z kolei prof. Antoni Szczuciński, szef Komisji Kultury i Nauki rady miasta deklarował, że jeżeli Otwarte Forum Kultury będzie chciało opiniować wnioski i wysuwać pod adresem radnych propozycje, to nic nie stoi na przeszkodzie, by tak się stało, ale ważne by były to opinie formułowane na czas, tak, aby radni mogli się wywiązywać ze swoich obowiązków statutowych.

Na koniec dyskusji o celach i perspektywach Forum oraz powołaniu Rady padła propozycja, by na razie nie powoływać Rady i pracować dalej w ramach Forum, które jest bardziej reprezentatywne i może być również skuteczną i efektywną platformą do dyskusji, również ideowych. Ewa Obrębowska-Piasecka zaproponowała też, by grupy przygotowujące kolejne spotkania pracowały na zasadzie rotacyjnej, co byłoby sposobem na zaktywizowanie wszystkich uczestników Forum.
mdk2%20.jpg
Co z MDKami?

Kolejnym tematem były Młodzieżowe Domy Kultury. Obecni byli przedstawiciele wszystkich trzech poznańskich MDKów. Okazało się, że nikt nie zna faktycznego stanu i konkretnych planów odnośnie przyszłości MDK. Ta dezinformacja i fakt, że o przyszłych zmianach donoszą media, powodują strach pracowników MDKów. Strach i opór przeciwko takiemu lekceważeniu MDK, czego wynikiem był Korowód Kultury, który w sobotę w południe przeszedł przez miasto w proteście przeciw zamykaniu MDK. Obecna na spotkaniu Hanna Konieczna, dyrektorka MDK nr 2 „Za Cytadelą” mówiła, że pracownicy MDKów obawiają się komercjalizacji i prywatyzacji. Pokreślała też, że zależy im, by uczący w MDK plastycy i aktorzy traktowani byli jako nauczyciele – "Nie marginalizujmy elementu pedagogicznego. Nie rezygnujmy z Karty Nauczyciela!" – apelowała.

A. Szczuciński, który został przewodniczącym zespołu ds. MDK w ramach Komisji Kultury i Nauki starał się ułagodzić nastroje. Zapewnił, że radni otrzymali jedynie informacje o planowanym przekształceniu MDK w placówki kultury oraz propozycję przeniesienia MDK nr 3 na ulicę Solną. Powiedział, że nie było żadnych wniosków o likwidację, że nie powstały żadne projekty uchwał idące w tym kierunku. Potwierdził jednak, że w głosach wiceprezydenta i wydziału oświaty używa się słów przekształcenie, reorganizacja, prywatyzacja, stąd szybki protest jest uzasadniony. Zapewnił też, że w budżecie miasta na 2012 r. są środki na MDK: ich finanse obcięto jedynie o 2%, a np. teatrów o 12%.

esk%202016.jpgSzczuciński zapowiedział, że radni będą się przyglądać działalności MDKów i wydawaniu przez nie pieniędzy. Na pewno zostanie postawiona kwestia Karty Nauczyciela w MDK. Na razie jakoby nie ma w radzie zgody czy mają to być placówki oświaty czy kultury. Szczuciński twierdził też, że chodzi głównie o zmianę sposobu funkcjonowania tych placówek, tak by mogły być bardziej elastyczne i by zmniejszyć ich finansowanie przez miasto, by miały możliwość przynajmniej w części, samodzielnego finansowania. W sytuacji takich rozbieżności, uczestnicy Forum postanowili zwrócić się do prezydenta Poznania o szerokie konsultacje na temat przyszłości MDKów i zorganizowanie debaty, z udziałem władz, na następnym OFK. Jednocześnie pracownicy MDK zaproponowali oprowadzenie po swoich placówkach i przybliżenie sposobu ich funkcjonowania, tak by można było zobaczyć, jak wygląda w nich praca z dziećmi.
b_250_150_16777215_0___images_stories_nasze_tematy_kultura_ckzamek1.jpg
Konkurs na szefa CK Zamek…

Na koniec, po ujawnieniu znanych już z mediów, skandalicznych faktów związanych z konkursem na stanowisko dyrektora CK Zamek, uczestnicy pierwszego Otwartego Forum Kultury podjęli decyzję o wystosowaniu do prezydenta Grobelnego wniosku o upublicznienie wszystkich dokumentów związanych z procedurą konkursową, w tym: regulaminu prac komisji, kryteriów wyboru, koncepcji programowo-organizacyjnych CK Zamek złożonych przez kandydatów, protokołów ze wszystkich posiedzeń komisji oraz uzasadnień wyboru kandydata.

Następne spotkanie OFK planowane jest na początek stycznia.


b_250_150_16777215_0___images_stories_Ludzie_ziolkowskaweb.jpg







Agnieszka Ziółkowska


Foto: Joanna Erbel

Komentarze (0)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar

busy
Poprawiony: wtorek, 27 grudnia 2011 15:16