Kamienica przy ul. Krysiewicza – ostatnie zebranie (przed rozbiórką)
Michał Kucharski   
piątek, 12 sierpnia 2011
b_250_150_16777215_0___images_stories_kamienica.jpg


Poznańskie media od ponad tygodnia zajmują się sprawą wyburzenia pięknych kamienic przy ulicy Krysiewicza i Ogrodowej, leżących na terenie ochrony konserwatorskiej. Dyskusja ta rozpoczęła się od mojego tekstu w poznańskiej Gazecie Wyborczej opublikowanego 1 sierpnia br. 




W ostatni wtorek, 9 sierpnia w związku z pogarszającą się sytuacją Komisja Rewitalizacji i Polityki Przestrzennej Rady Osiedla Stare Miasto zorganizowała spotkanie w tej sprawie z udziałem urzędników, właściciela, organizacji społecznych. Nie może już ono jednak zapobiec wyburzeniu poznańskiej perły architektury.

W spotkaniu, poza członkami RO Stare Miasto, członkami Stowarzyszenia My-Poznaniacy, SARPu, Stow. Miłośników Miasta Poznania oraz mediami poznańskimi wzięli udział przedstawiciele właściciela kamienicy przy ulicy Ogrodowej 19  – firmy Polma Real Estate, Miejska Konserwator Zabytków Maria Strzałko i Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Paweł Łukaszewski. Spotkanie rozpoczęło się od przedstawienia stanowiska właściciela, którego przedstawicielki zapewniały, że chciał on wyremontować kamienicę, ale, niestety, obecna sytuacja nie pozwala na przeprowadzenie remontu. Od początku (w 2004 r.) firma Polma Real Estate zwracała się o pozwolenie na wyburzenie obiektu, jednak miasto odmówiło. W 2008 r. spółka otrzymała nakaz remontu wraz z poleceniem wykwaterowania rodzin, co uczyniła na własny koszt. Problem potęgowany był obsuwaniem się gruntu, a opóźnianie prac remontowych pogarszało jedynie sytuację.

Zdaniem inspektora nadzoru budowlanego, Pawła Łukaszewskiego, bezpośrednią przyczyną pogorszenia się stanu technicznego kamienicy jest fatalny sposób prowadzenia prac przy budowie CH Deptak. Zapowiedział on, iż wyciągnie konsekwencje z takiego postępowania. Zaznaczył jeszcze, że od 2003 r. istniały odpowiednie ekspertyzy wskazujące, że kamienica jest w bardzo złym stanie technicznym i właściciel powinien był być tego świadomy. Podkreślał także opieszałość spółki Polma Real Estate.

Kamienica nie jest objęta indywidualną ochroną – znajduje się jedynie na terenie ochrony konserwatorskiej. W związku z tym miejska konserwator zabytków, Maria Strzałko, powiedziała, że chronić można jedynie część zewnętrzną budynku. Oskarżyła firmę o celowe opóźnianie prac remontowych i złożyła na nią doniesienie do prokuratury jako winną zniszczenia obiektu zabytkowego. Pytana przeze mnie, odpowiedziała, że warunki zabudowy dla nowego obiektu mają uwzględniać odbudowę w oryginalnym kształcie przynajmniej fasady. Jednocześnie podkreśliła, że na czas przesłała wszystkie, odpowiednie dokumenty i nie poczuwa się do jakiejkolwiek odpowiedzialności w tej sprawie. Sama jednak uważa, że winę w podobnych sytuacjach ponoszą z reguły właściciele oraz mieszkańcy Poznania, wśród których istnieje przyzwolenie na takie postępowanie. Dodaje, że skala zjawiska nie pozwala wg niej na to, aby zajmowała się każdą tego typu sprawą. Na część sytuacji jest zmuszona przymykać oko. Wielu właścicieli może więc liczyć na to, że uda im się uniknąć odpowiedzialności.

Na koniec radni osiedla Stare Miasto przyjęli „Stanowisko w sprawie sytuacji nieruchomości u zbiegu ulic Krysiewicza i Ogrodowej” (w załączeniu), pod którym podpisuję się całkowicie. Nie można pozwolić w przyszłości na podobne zdarzenia, które oznaczają niszczenie wartości nadających urok naszemu miastu. Władze muszą w tym celu wypracować odpowiednie mechanizmy i współpracować z mieszkańcami oraz właścicielami. Bez systemowych rozwiązań nadal będziemy obserwowali zanik zabytkowej tkanki miasta. Miejmy nadzieję, że dyskusja wokół tego istotnego, ale zaniedbanego problemu, zakończy się konkretnymi ustaleniami. Zostaną one jak najszybciej wprowadzone w życie, a dotychczasowe unikanie odpowiedzialności ze strony władz miasta Poznania powinno natychmiast się skończyć.

Wieloletnie zapewnienia o chęci stworzenia zintegrowanego systemu rewitalizacji Starego Miasta pozostają niezrealizowane – niewątpliwie nie uda się to bez radnych miejskich, z których żaden nie pojawił się na spotkaniu.


micha%20kucharski.jpg



Michał Kucharski

Członek My-Poznaniacy, student UAM, członek RO Naramowice




Załączniki:
– Komisja Rewitalizacji i Polityki Przestrzennej Rady Osiedla Stare Miasto: Stanowisko w sprawie sytuacji nieruchomości u zbiegu ulic Krysiewicza i Ogrodowej
– Jakub Łukaszewski, Szkoda poznańskiego Monmartre’u, Gazeta Wyborcza Poznań, 11.08.2011 r. (w artykule jest mowa o przygotowywanym wystąpieniu do NIK Stowarzyszenia Historyków Sztuki z wnioskiem o zbadanie okoliczności doprowadzenia do zniszczenia kamienicy).
– Oraz w związku z tematem: Andreas Billert, Zostawcie naszą kamienicę, bo pójdziemy na ulicę

Komentarze (0)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar

busy
Poprawiony: piątek, 12 sierpnia 2011 01:35