| Rozdwojenie jaźni Prezydenta Ryszarda Grobelnego |
| Roman Pelczarski |
| poniedziałek, 30 stycznia 2012 |
|
Prezydent Poznania blokuje uruchomienie restauracji koło swojego domu w imię zadbania o warunki zamieszkania w okolicy. Po tych wszystkich konfliktach kiedy mieszkańcy bronili miejsca zamieszkania przed żywiołowymi inwestycjami popieranymi przez prezydenta – jest to sytuacja intelektualnie smakowita. Obnaża mentalność Kalego w prezydenckim, rozdwojonym umyśle: Kalemu budować coś pod nosem – eto grzech przeciw mieszkańcom. Kali albo jego… sympatycy budować komuś coś pod nosem – eto inwestycja rozwijająca miasto. Poniżej komentarz jednego z mieszkańców Poznania, który ma za sąsiada znacznie obiekt poważniejszy niż knajpa, ale miły prezydenckiemu sercu… (red.). Czy Prezydent Poznania Ryszard Grobelny, jak osoba publiczna kreując się na dobroczyńcę naszego miasta, nie powinien kierować się w swoich decyzjach dbałością o rozwój Poznania??? Będąc mieszkańcem Poznania i jego prezydentem nie raz już przecież stawał na stanowisku, że rozwój Miasta oraz jego dochody są sprawą priorytetową – przykładem może być dbałość o interesy spółki Volkswagen Poznań – jak to określają politycy "najlepszego płatnika". To przecież na wniosek prezydenta przystąpiono do wywołania zmiany w obowiązujących planach miejscowych z chęcią utworzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego "Strefa przemysłowa przy ul. Warszawskiej w Poznaniu". Wszystko po to by do kasy miejskiej wpłynęło więcej grosza (dosłownie!!!), nie patrząc na dobro mieszkańców osiedla Zieliniec i ochronę przed industrializacją środowiska przyrodniczego oraz wartościowych terenów miejskich. Ale, widać, są równi i równiejsi – kim jest przecież dla Ryszarda Grobelnego (osoby prywatnej) właściciel zabytkowego dworku Nowowiejskich na Naramowicach – Piotr Kuśnierek??? Dla R. Grobelnego jako mieszkańca Poznania p. Kuśnierek nie jest już mile widzianym inwestorem, który chce odrestaurować piękny dworek z parkiem, zbudować restaurację, niewielkie SPA oraz uruchomić mały hotelik. Dla R. Grobelnego ten niechciany inwestor, a jednocześnie sąsiad (dosłownie), jest zagrożeniem dla charakteru miejsca zamieszkania prezydenta. Jak czytamy w artykule Gazety Wyborczej Poznań – Ryszard Grobelny z małżonką dowodzą, że: "zarówno restauracja jak i ośrodek szkoleniowy nie mają charakteru lokalnego, nie są adekwatne do potrzeb danego miejsca, nie są potrzebne lokalnej społeczności i nie będą przez tę Mieszkańcy Zielińca również nie chcą rozbudowy Volkswagena – zarówno zakład produkcyjny, jak i parkingi wokół zakładu nie mają charakteru lokalnego, nie są adekwatne do potrzeb danego miejsca, nie są potrzebne lokalnej społeczności i nie będą przez tę społeczność wykorzystywane!!! Ale zaletą małych inwestorów jest to, że kilkudziesięciu takich jak Piotr Kuśnierek potrafi stworzyć kilka tysięcy miejsc pracy, zapewniając stały i stabilny dochód kasie miejskiej, nie korzystając przy tym z ulg inwestycyjnych w stopniu tak znacznym jak Volkswagen. Dochód ten nie będzie zależny jedynie od polityki maksymalizacji zysków zagranicznego koncernu i sytuacji na rynku samochodowym. Małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią podstawę zrównoważonej polskiej gospodarki, która jak na razie suchą nogą przechodzi przez światowy kryzys. Nawet gdy część z tych przedsiębiorstw zbankrutuje, to nie będzie to stanowić tak dużej straty dla kasy miejskiej, jak wyprowadzka jednego dużego przedsiębiorcy. Może więc warto przeorientować poglądy, Panie Prezydencie, i stwarzać lepsze warunki dla mniejszych, którzy są dobrem większym?? Może również warto, Panie Prezydencie, zarówno w działalności publicznej jak i prezentując na płaszczyźnie publicznej swoje prywatne opinie zadbać o to, by mówić jednym językiem? By obywatel Ryszard Grobelny był tą samą osobą, którą stara się być prezydent Ryszard Grobelny??? Może wtedy zacznie Pan działać skuteczniej w rzeczywistym interesie mieszkańców Poznania??? Dla chętnych – poglądy Ryszarda Grobelnego (obywatela) na temat małych inwestorów przez pryzmat sprawy dworku w Poznaniu na ulicy Łopianowej w artykule Piotra Żytnickiego „Jak Ryszard Grobelny walczy z restauracją” , Gazeta Wyborcza Poznań, z 27 stycznia 2012 r. Roman Pelczarski, Osiedle Zieliniec, Najpewniej niebawem członek stow. My-Poznaniacy
Dodaj do...
Poleć znajomemu
Komentarze (3)Zapisz się do kanału RRS tego komentarzaPokaż/Ukryj Komentarze Zapraszamy do Zielińca
Pana Prezydenta zapraszamy do zamiany domów i zamieszkania w Zielińcu. Wówczas może jego obecny sąsiad zdoła uruchomić ośrodek szkoleniowy w starym dworku, a mieszkańcy Zielińca zyskają nowego obrońcę.Prezydent Ryszard jak lew będzie bronił swojego miejsca zamieszkania i "biednego" Volkswagena przegoni gdzie pieprz rośnie. Nie będzie mu przecież rozwijał się pod nosem i panoszył w okolicznych lasach. Tak, tak punkt widzenia od punktu siedzenia!! !
klęska dobrych obyczajów
Kultura to jest to co nam pozostaje jak zapomnimy wszystko co nas nauczyli w szkole.Pan Prezydent postradał poczucie rzeczywistości,bo ta nakazuje coby był w szlachetnej służbie dla obywateli-wyborców swojego miasta. Coraz bardziej boli postawa naszego Włodarza.
FOLWARK Pana Grobelnego
Widać Prezydent Poznania traktuje Nasze miasto jak swój prywatny folwark.
Dobrze jednak, że prasa i dziennikarze czuwają i patrzą na ręce włodarzom miasta. Sprawa co najmniej jest niesmaczna - świadczy o małostkowości Szefa. Trafny komentarz do rzeczywistości miejskiej zawłaszczanej przez rządzących. Napisz komentarz |
| Poprawiony: wtorek, 31 stycznia 2012 10:48 |
Kanały RSS


