| Rowerzyści protestowali przed urzędem |
| Michał Wybieralski, Paweł Biedalak (Gazeta Wyborcza) |
| piątek, 16 kwietnia 2010 |
|
Kilkudziesięciu rowerzystów przyjechało w czwartek o godz. 13 pod Urząd Miasta na pl. Kolegiackim, by przypomnieć władzom Poznania o swoich problemach z poruszaniem się po mieście. Pomysł pikiety powstał na początku kwietnia, po tragicznym wypadku na moście Dworcowym. Wtedy młoda rowerzystka, jadąca jezdnią zgodnie z przepisami, zginęła pod kołami rozpędzonego bmw. W tym miejscu Poznania nie ma żadnych dróg rowerowych, cykliści muszą tam jechać ulicą razem z samochodami.
Maria Gaczyńska, uczestniczka protestu: - Mieszkałam w Rotterdamie, tam wszyscy jeżdżą na rowerach, panowie w garniturach i kobiety w spódniczkach. Rowerzyści nie mają żadnych problemów. A w Poznaniu jeździ się skandalicznie źle. W nowoczesnym mieście drogi rowerowa nie urywają się nagle, a władze słuchają próśb mieszkańców. Rowerzyści nie zgłosili pikiety do urzędu, więc wydział spraw obywatelskich poinformował o niej policję. Na ok. 20-30 protestujących czekały trzy policyjne radiowozy i jeden nie oznakowany samochód, a w nich kilkudziesięciu policjantów, w tym dwóch nagrywających kamerami całe zajście. Wylegitymowane zostały wszystkie osoby z rowerami oraz część dziennikarzy i przechodniów.
Źródło: Gazeta Wyborcza, 2010-04-15, (LINK)
Dodaj do...
Poleć znajomemu
Komentarze (0)Zapisz się do kanału RRS tego komentarzaPokaż/Ukryj Komentarze Napisz komentarz |
| Poprawiony: sobota, 28 sierpnia 2010 09:28 |
Kanały RSS


