| Uratowane niektóre drzewa na terenie szpitala przy ul. Szamarzewskiego |
| Lesław Rachwał, dendrolog |
| wtorek, 22 lutego 2011 |
|
Cięcia drzew bolesne, ale konieczne „Chcą wyciąć 149 drzew przy Szpitalu Pulmonologicznym” pisał latem ub. roku Jakub Gilewski w „Polska – Głos Wielkopolski". Po sporządzeniu dokładnych projektów dróg ewakuacyjnych i pożarowych, ściśle określonych w przepisach, okazało się, że tych drzew trzeba będzie wyciąć jeszcze więcej, bo 268 oraz 70 mkw krzewów. Strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu ze względów bezpieczeństwa zażądali wybudowania dróg pożarowych odpowiadających współczesnym wymaganiom i … usunięcia wszystkich drzew i krzewów rosnących pomiędzy tymi drogami, a budynkami szpitala. To straszne – słusznie komentowali mieszkańcy. Drzewa te utrudniały dostęp do budynków i uniemożliwiały prowadzenie akcji ratowniczych. W niektórych miejscach całkowicie. O trudnościach z dostępem do budynków podczas takich akcji, przekonały ćwiczenia jednostek straży pożarnej, przeprowadzone latem 2008 i 2009 r. Ćwiczenia takie są obowiązkowe i przeprowadzane regularnie zgodnie z wymogami bezpieczeństwa pacjentów każdego szpitala. Trudności te – związane z ewentualną ewakuacją chorych – uświadomiły pacjentom, dyrekcji i organom założycielskim, że w razie zagrożenia jednostki ratownicze nie będą mogły skutecznie podjąć akcji ratowniczych. Pierwsze wnioski pokontrolne mówiły o konieczności usunięcia wszystkich drzew pomiędzy nowoprojektowanymi drogami pożarowymi i placem manewrowym a budynkami szpitala. Udało się uratować niektóre z nich! Udało się zachować najcenniejsze okazy Stowarzyszenie My-Poznaniacy, będące stroną postępowania administracyjnego dotyczącego zgody prezydenta Poznania na wycięcie, postanowiło bronić tych wszystkich drzew, które nie kolidowałyby z obowiązującymi rygorystycznymi przepisami przeciwpożarowymi i … zdrowym rozsądkiem. Każde drzewo na terenie Szpitala zostało precyzyjnie naniesione na mapy. To żmudna praca geodetów. A dendrolodzy bardzo dokładnie je policzyli, zmierzyli, opisali i oznaczyli farbami koloru cytrynowego. Wniosek dyrekcji szpitala o usunięcie drzew został przez pracowników Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Poznania skrupulatnie przeanalizowany. Szczególną uwagę zwrócono na możliwość pozostawienia tych drzew, które wcześniej przepisy bezpieczeństwa nakazywały usunąć. Zaproponowano pozostawienie drzew najbardziej cennych i okazałych, ale w taki sposób, aby nie kolidowały z obowiązującymi przepisami oraz aby nie zmniejszały bezpieczeństwa pacjentów i personelu szpitala. Z pozostawionych drzew to przede wszystkim okazałe dęby, ailanty (bożodrzew), lipy drobnolistne, klony, jesiony, buk i inne. Wydział Ochrony Środowiska rozważył wszystkie „za i przeciw” związane z ewentualnym usunięciem lub pozostawieniem drzew i wydał decyzję trudną, ale w tej sytuacji konieczną – zezwalającą na niezbędne cięcia, z zachowaniem drzew najcenniejszych, jednak w ramach obowiązujących przepisów. Pozostawienie wybranych okazów umożliwiają obowiązujące przepisy. Wyraziły na to pisemną zgodę zarówno Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu, jak i organ założycielski (Marszałek Województwa Wielkopolskiego). Mieszkańcom sąsiednich domów i organizacjom proekologicznym bardzo zależy na optymalnych rozwiązaniach – w tym na zachowaniu jak największej liczby dobrze pielęgnowanych, w dobrej kondycji zdrowotnej drzew. Z drugiej jednak strony musi być zapewnione (!!!) PRZEDE WSZYSTKIM bezpieczeństwo pacjentów. „Primum non nocere” – po pierwsze nie szkodzić (Horatius). Obowiązek wykonania nasadzeń rekompensujących ubytki Nasadzenia nowych drzew i krzewów – według przygotowywanego, oddzielnego projektu zieleni – będą wykonane w sezonie wegetacyjnym 2011 r. po wykonaniu dróg pożarowych i zakończeniu prac porządkowych terenu przyległego do szpitala. ![]() Lesław Rachwał, dendrolog ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 24 lipca 2009 r. w sprawie przeciwpożarowego zaopatrzenia w wodę oraz dróg pożarowych; Dziennik Ustaw z 2009 r. Nr 124 poz. 1030 (Dz. U. z dnia 6 sierpnia 2009 r.). Stowarzyszenie MY-Poznaniacy w szczególności zabiegało o możliwość zachowania drzew, wynikającą z zastosowania § 12, ust.2, i ust 3, podpunkty 1 i 2. Ponadto zasugerowano takie przeprojektowanie dróg pożarowych aby były poprowadzone w odległościach umożliwiających prawidłowe, zgodne z przepisami, poprowadzenie tych dróg, z zachowaniem odległości wymaganych Rozporządzeniem, ale aby jednocześnie umożliwiły zachowanie i ochronę najcenniejszych okazów drzew lub krzewów.
Dodaj do...
Poleć znajomemu
Komentarze (1)Zapisz się do kanału RRS tego komentarzaPokaż/Ukryj Komentarze Napisz komentarz |
| Poprawiony: wtorek, 22 lutego 2011 18:01 |
Kanały RSS

Stowarzyszenie My-Poznaniacy, będące stroną postępowania administracyjnego dotyczącego zgody prezydenta Poznania na wycięcie, postanowiło bronić tych wszystkich drzew, które nie kolidowałyby z obowiązującymi rygorystycznymi przepisami przeciwpożarowymi i … zdrowym rozsądkiem. 

