Baza F-16 na Krzesinach: Raport NIK jest niekompletny
Andrzej Stęsik   
piątek, 27 stycznia 2012
b_158_225_16777215_0___images_stories_F16_nie_bazie_f-16.jpg





Jednym z największych problemów dotyczących rozwoju aglomeracji poznańskiej jest usytuowanie bazy samolotów bojowych F-16 w Poznaniu-Krzesinach. Baza jest położona w granicach administracyjnych Poznania, ok. 9 km w linii prostej od Starego Rynku.





Po zeszłorocznym raporcie Najwyższej Izby Kontroli nt. sposobu wyboru lotniska w Poznaniu-Krzesinach jako bazy samolotów wielozadaniowych F-16, zawierającym  także ocenę inwestycji i dostaw uzbrojenia do tej bazy, głos zabrała Agencja Lotnicza ALTAIR, wydawca m.in. „Skrzydlatej Polski”, najstarszego czasopisma lotniczego w Polsce.  W bardzo rzetelnym i interesującym artykule pt. NIK krytycznie o F-16 na Krzesinach omówiła treść Raportu NIK, dodając jednak pewne punkty, których w Raporcie nie ma, a które wydają się być niezwykle istotne dla zrozumieniem kwestii związanych z istnieniem i funkcjonowaniem bazy.

A są to rzeczy poważne. I tak, agencja mówi, że: „Informacja... NIK odnosi się tylko do wybranych aspektów stacjonowania samolotów F-16 w Poznaniu-Krzesinach. Brakuje danych o defraudacjach podczas budowy bazy w Krzesinach.”

Dalej jest mowa o historii, amerykańskich lobbystach i polskich politykach: „NIK nie wspomina m.in. o tym, że przed reorganizacją i przeniesieniem do Warszawy, dowództwo wojsk lotniczych mieściło się w Poznaniu, więc mieszkało tam wielu oficerów tych wojsk i ich rodzin, co nie pozostało bez wpływu na decyzję o umieszczeniu bazy F-16 w Krzesinach zamiast na przykład w najlepiej nadającym się do tego Powidzu. NIK nie mówi nic o  roli doradców i lobbystów amerykańskich i uwikłanych w stosunki z nimi polskich polityków.”

altair.jpgPoznaniacy wiedzą gdzie znajduje się baza, a gdzie jest Strzeszyn Grecki – to dwa przeciwległe punkty na mapie miasta. W Poznaniu, jeśli pracujesz w bazie, to trudno znaleźć dalsze miejsce zamieszkania od miejsca pracy niż właśnie Strzeszyn. Oto, co mówi agencja na ten temat: ”Nie poddano także analizie choćby budowy infrastruktury mieszkaniowej dla pracowników bazy, którą Wojskowa Agencja Mieszkaniowa umieściła na przeciwległym w stosunku do Krzesin krańcu Poznania – w Strzeszynie Greckim (…). Lokalne układy spowodowały, że na dojazdy kadry zupełnie nieracjonalnie tracony jest czas i pieniądze, choć w pobliżu bazy, w gminach sąsiadujących z Poznaniem, jest wiele znacznie korzystniej położonych terenów nadających się na budownictwo mieszkaniowe.”

Z kolei przedstawione są informacje o tym, jak miasto Poznań traci z powodu istnienia bazy Poznań-Krzesiny, wspominając o lotnisku cywilnym Ławica. „Baza jest uciążliwa nie tylko dla okolicznych mieszkańców. Miasto Poznań traci na braku dostępu do obszarów o bardzo dużym potencjale ekonomicznym. Lotnisko Krzesiny leży przy obwodnicy autostradowej (A2), łączącej miasto z resztą kraju. Zamiast ośrodków logistycznych, serwisowych i innych podobnych przedsiębiorstw, jego okolice otaczają jednak nieużytki. Zamiast rozwijać cywilny (cywilno-wojskowy) port lotniczy na Krzesinach i jego otoczenie, Poznań inwestuje w stare lotnisko na Ławicy – obiekt bez realnego potencjału rozwojowego, otoczone z każdej strony osiedlami mieszkaniowymi (ich mieszkańcy coraz ostrzej protestują przeciwko rozbudowie), z utrudnionym dostępem do sieci komunikacji drogowej. Lądowanie na Ławicy (…) odbywa się znad samego centrum Poznania, co generuje niepotrzebne zagrożenie dla jego mieszkańców i ogranicza budowę wysokich budynków, normalnych w  centrach podobnych miast.” A więc powtarzane są argumenty, że lotnisko Poznań Ławica powinno było zostać przeniesione na Krzesiny, a okolice nowego lotniska powinny były ulec silnej aktywizacji gospodarczej. Dokładnie tak jak to było zapisane w planie zagospodarowania przestrzennego Poznania z 1994 r.!

Agencja porusza również aspekt dot. obronności kraju, o znaczeniu strategicznym. Wspominając o tym, że polskie F-16 znajdują się tylko w dwóch bazach, tj. w Poznaniu i Łasku, pisze co następuje: „Oparcie stacjonowania myśliwców tylko na dwóch bazach powoduje, że cały polski bojowy potencjał lotniczy można unieszkodliwić dwoma dobrze uplasowanymi pociskami niszczącymi ich pasy startowe...” Ja dodałbym tutaj jeszcze to, że rakieta wycelowana w bazę Poznań-Krzesiny niechybnie dokonałaby równocześnie potężnego dzieła zniszczenia wśród ludności cywilnej, skoro osiedla mieszkaniowe z tą ludnością wręcz przylegają do bazy.

I kwestia ostatnia. Cytat: „Pozostaje jeszcze kwestia bezpieczeństwa lotniczego. O tym, że w 31. BLT były (są?) z nim problemy mogą świadczyć informacje Starszego Inspektora Bezpieczeństwa Lotów, ppłk. pil. Zbigniewa Zawady, jednego z pierwszych polskich pilotów przeszkolonych w lataniu na samolocie F-16 (121 ofiar MON Bogdana Klicha, 2010-04-21). Gdy w meldunku dla pozostającego wówczas ministrem Bogdana Klicha opisał on nieprawidłowości – lądowania przez pilotów F-16 poniżej minimów widzialności, braki precyzyjnych instrukcji i  sprzeczności w istniejących dokumentach, szybko został usunięty z wojska (w czasach B. Klicha nie był to jedyny taki przypadek). Dane na temat awarii F-16 i stwarzanych przez nie zagrożeń są ukrywane, choć czasami przenikają do opinii publicznej (F-16 – loty tylko powyżej 2 km, 2009-02-26). (…)”

b_250_150_16777215_0___images_stories_F16_nik_popr11.jpgObraz nakreślony przez NIK oraz uzupełniającą go agencję jest bardzo czytelny: tej bazy po prostu nie powinno tutaj być! NIK zresztą zarekomendował wojsku poczynienie analizy opłacalności przeniesienia bazy gdzie indziej versus utrzymania jej w Poznaniu-Krzesinach.  Wątpię jednak, czy polskie siły powietrzne taką analizę przeprowadzą – czyż nie wygodniej mieszka się w dużym mieście, z ofertą edukacyjną i kulturalną, niż w zielonym garnizonie?


Andrzej Stęsik

Komentarze (0)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar

busy
Poprawiony: piątek, 27 stycznia 2012 02:59