Szanowny Państwo, uprzejmie informujemy opinię publiczną, że jutro, w środę 6 kwietnia o godz. 12.30 w sali „B” Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, przy ul. G.P. Boduena 3/5, odbędzie się rozprawa mająca istotny związek z głośną i wydawałoby się definitywnie rozstrzygniętą, sprawą Parku Rataje w Poznaniu.
Przedmiotem rozprawy jest skarga kasacyjna P.H.-P. „Wechta” Dariusz Wechta na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Poznaniu z dnia 21 maja 2009 r., podtrzymaną następnie wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 10 grudnia 2009 r., uchylającą warunki zabudowy dla osiedla mieszkaniowego domów wielorodzinnych wydane w 30 stycznia 2006 r. przez prezydenta Poznania dla PH-P Wechta jako inwestora.
Mówiąc po ludzku – zaskarżone m.in. przez Stowarzyszenie My-Poznaniacy (jesteśmy uczestnikiem na prawach strony w tym postępowaniu) i uchylane przez pięć lat przez różne instancje, w tym SKO, a na końcu WSA, warunki zabudowy dla osiedla mieszkaniowego PH-P Wechta na terenie przeznaczonym pod park – stają jutro przed NSA.
Jakie to ma znaczenie, zwłaszcza, że teren, którego te warunki zabudowy dotyczą, jest objęty prawomocnym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, uchwalonym przez Radę Miasta Poznania 2 lutego 2010 r. i przewidującym w tym miejscu jedynie park?
Jeśli NSA podtrzyma jutro stanowisko SKO oraz WSA w Poznaniu, to będzie oznaczać ostateczne, czyli prawomocne unieważnienie warunków zabudowy dla osiedla mieszkaniowego jako niezgodnych z prawem. Tym samym te warunki zabudowy znikną z obiegu prawnego i ostatecznie zniknie podstawa do ubiegania się przez PH-P Wechta o odszkodowanie od Miasta Poznania z tytułu rzekomych strat spowodowanych przez uchwalenie planu miejscowego wykluczającego budowę osiedla. W obiegu publicznym pojawiała się kwota ok. 93 mln zł tytułem odszkodowania dla Wechty. Zwykle w tym miejscu podawaliśmy, że przedmiotowy grunt – 7,95 ha –został zakupiony jako nieużytek poprzemysłowy za około 300 tys. zł. Jak wiadomo wniosek biznesmena Wechty o wypłatę odszkodowania nie został przyjęty przez prezydenta Poznania.
Uchylenie przez NSA decyzji SKO (i WSA) w Poznaniu) może oznaczać powrót do wcześniejszych etapów procedury wydawania warunków zabudowy, czyli dalsze przeciąganie postępowania w czasie. W tej sprawie nie chodzi już o proces inwestycyjny, budowę osiedla, tylko o uzyskanie przez PH-P Wechta znacznych korzyści finansowych z budżetu miasta z tytułu korzystnej dla jego wcześniejszych zamierzeń decyzji administracyjnej, zmieniającej faktycznie charakter terenu – z nieużytku przeznaczonego pod park na grunt inwestycyjny.
Jako strona postępowania będziemy jutro obecni na rozprawie przed NSA w Warszawie.
Media doniosły, że deweloper Wechta Dariusz zażądał 93 mln PLN odszkodowania od miasta Poznania. Za to, że mimo iż sporo (jakoby) włożył w teren przeznaczony pod park na Ratajach, który do niego należy, to wyjąć już nie mógł. Skoro nie wyjął, w postaci zysków ze sprzedaży 2500 mieszkań, jakie chciał stawiać w parku, to miasto ma zadośćuczynić jego stratom. Jest to intrygująca wiadomość, zwłaszcza w sezonie już w zasadzie wyborczym.
Deweloper domaga się wielomilionowego odszkodowania za to, że rada miasta uchwaliła plan zagospodarowania, który zakłada, że na jego terenie ma powstać Park Rataje.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że Dariusz Wechta, poznański deweloper żąda 93 mln zł odszkodowania od miasta. Sam zainteresowany nie chce ujawnić kwoty, o którą występuje, zasłaniając się tajemnicą. Potwierdza jednak, że złożył pozew do sądu.
Dariusz Wechta, deweloper, który chciał budować wielkie osiedle na terenie przeznaczonym pod park, na pewno nie jest zadowolony z uchwalenia planu miejscowego dla parku Rataje, uprawomocnionego 17 maja br. Od jakiegoś czasu zaczął skarżyć się w mediach na swój los i grozić pozwem o odszkodowanie. Temat jest atrakcyjny, zatem głos dewelopera niektóre media podchwytują, nie zawsze weryfikując jego wypowiedzi. Sama postać inwestora, a zwłaszcza jego działania w Poznaniu, domagają się opisania, co niewątpliwie za czas jakiś tu nastąpi.
W nieoficjalnej rozmowie z "Polską Głosem Wielkopolskim" Dariusz Wechta powiedział, że przygotowuje pozew do sądu o odszkodowanie, ponieważ plan "Park Rataje II" uniemożliwia mu budowę osiedla mieszkaniowego na działce, która jest jego własnością.
We wczorajszym "Głosie Wielkopolskim"-Polska ukazał się artykuł na temat odszkodowania dla inwestora Dariusza Wechty, właściciela części terenów, które obejmuje uchwalony miesiąc temu miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego Rataje-Park II. Skąd odszkodowanie za teren przeznaczony pod park, kupiony jako teren przeznaczony pod park...? Komu zależy i dlaczego, poza potrzebującym odszkodowania inwestorem, na wywoływaniu informacyjnego chaosu? Nie rozumiemy... Zamieszczamy tekst artykułu i jeden z wpisów na forum "Głosu..." pod artykułem, którego treść jest najbliższa wiedzy redakcji na temat w nim poruszony.
Czym jest
dla Poznania, mieszkańców, władzy, liderów społeczeństwa obywatelskiego –
zwycięstwo w sprawie uchwalenia planu miejscowego Rataje-Park II? Jakie ono ma
znaczenie?