Zainwestował i teraz chce rekompensaty
Głos Wielkopolski   
środa, 26 maja 2010

Image W nieoficjalnej rozmowie z "Polską Głosem Wielkopolskim" Dariusz Wechta powiedział, że przygotowuje pozew do sądu o odszkodowanie, ponieważ plan "Park Rataje II" uniemożliwia mu budowę osiedla mieszkaniowego na działce, która jest jego własnością.

 

 

 

- Zainwestowałem w tę nieruchomość sporo pieniędzy i będę musiał sobie to zrekompensować, niestety kosztem miasta - zapowiedział Wechta, podczas debaty mieszkaniowej, zorganizowanej przez naszą redakcję i Urząd Miasta, która odbyła się w ubiegłym tygodniu. Deweloper przypomniał, że w 2009 r. prezydent zlecił Miejskiej Pracowni Urbanistycznej przygotowanie analizy kosztów planu zagospodarowania "Park Rataje II". Przypomnijmy, że z tych wyliczeń wynikało, że uchwalenie planu będzie kosztować budżet miasta około 100 mln zł. Jednak już w grudniu ubiegłego roku kwota ta zmalała do 41 mln zł.

Mariusz Wiśniewski, radny PO i członek zespołu do spraw opracowania koncepcji budowy
Ratajskiego Kompleksu Sportowo-Rekreacyjnego dla Parku na Ratajach ma nadzieję, że kompromis z deweloperem jest możliwy.

- Miesiąc temu zaprosiliśmy pana Dariusza Wechtę na posiedzenie zespołu - mówi Wiśniewski. - Przyszedł jego pełnomocnik, pan Paweł Błasiński. Nie wykluczył on dalszych rozmów na ten temat.
Wechta jednak utrzymuje, że nie bardzo wie, czego miałyby dotyczyć negocjacje, jeżeli obowiązuje plan, który na tym terenie zakazuje jakiejkolwiek zabudowy.

- Istnieje możliwość podpisania porozumienia o charakterze zawieszającym, które weszłoby w życie po zmianie studium zagospodarowania, a następnie planu miejscowego - tłumaczy Wiśniewski.

Jeszcze przed przyjęciem planu "Park Rataje II" powstał projekt, uwzględniający interesy dewelopera. Samorządy rataj-skie są skłonne poprzeć propozycję budowy wysokich bloków na skraju terenów zielonych. Powstałyby one na gruncie miasta, dlatego konieczna byłaby zamiana działek. Mieszkańcy jednak chcieli, żeby najpierw został uchwalony plan, by mieć gwarancję, że inwestor nie uzyska wcześniej pozwolenia na budowę. I postawili na swoim.

- Sytuacja po uchwaleniu planu jest inna - twierdzi Wojciech Kręglewski, przewodniczący komisji polityki przestrzennej. - Jego zapisy nie dopuszczają żadnej zabudowy kubaturowej. Najpierw trzeba zmienić studium zagospodarowania, a potem plan.

Zainteresowani tym są również zwolennicy parku na Ratajach, ponieważ obowiązujące zapisy planu nie pozwalają także na budowę obiektów sportowo-rekreacyjnych. - Wystąpimy do prezydenta o rozpisanie konkursu na koncepcję Ratajskiego Kompleksu Sportowo-Rekreacyjnego - twierdzi radny Wiśniewski. -

//

Chcielibyśmy, żeby został on ogłoszony jeszcze w tym roku.

Wiśniewski podkreśla, że opracowania konkursowe powinny uwzględniać rozwiązania dotyczące terenów parkowych, małej architektury, budynków sportowo-rekreacyjnych, ale także zarezerwować wolne przestrzenie pod ewentualną zabudowę mieszkaniową. To na wypadek, gdyby udało się dojść do porozumienia z deweloperem.

Jednak wyniki konkursu, podpisanie umowy z inwestorem lub jej realizacja, a także zmiana studium zagospodarowania oraz zmiana planu to sprawy, które rozstrzygną się już w nowej kadencji Rady Miasta Poznania.

 

Bogda Kisiel

 

Żródło: Głos Wielkopolski (link)

 

Komentarze (0)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Pokaż/Ukryj Komentarze

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ obszar

busy
Poprawiony: piątek, 03 września 2010 22:55